18 kwietnia 2017

Od Sorayi CD Xerda/Rin




Ich kłótnia była zabawna, więc roześmiałam się w głos. Przypominali mi mnie i moich braci. Nasze wspólne sprzeczki często, no.., praktycznie to zawsze, kończyły się rękoczynami. Wtedy wypraszano nas z barów, w jakich się obecnie znajdowaliśmy. Demony Południa - nazwa nie wzięła się z powietrza... Wyczułam za sobą obecność mojej nowej znajomej Winry. Dziewczyna schowała się w cieniu dużego drzewa.
Rodzeństwo popatrzyło na mnie zaskoczone i chyba nawet rozgniewane. Szczur wyplątał się z moich włosów pokazując się tamtej dwójce. Światło słońca odbiło się od niej i oślepiło chłopaka, przez co przysłonił sobie ręką oczy. 
-- Prowadzicie ciekawą konwersację. Cóż, jak to bywa z rodzeństwem.. -- Podeszłam do nich pewnym krokiem. Kiedy bliżej im się przyjrzałam, dostrzegłam ich odmienność, ale mnie to ani trochę nie przeszkadza, w końcu ja też tu nie jestem do końca normalna. Moja odporność na elektryczność sprawia, że czasami nie mam czucia w niektórych częściach ciała. -- Nie musicie się bać, nie jestem aż tak straszna.. -- zaśmiałam się na koniec i tak jak to mam w zwyczaju, przeczesałam sobie palcami moje czarne, gęste i długie włosy.


< Xerda? Rin? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz