22 kwietnia 2017

Od Rina Cd Soraya/Xerda/Ktoś

Xerda przewróciła oczami. Pewnie nie bierze mnie na poważnie... Parsknąłem cicho i przeciąłem na pół w pasie kolejnego sługusa. To był sługus? Nie ważne.
- A! - krzyknąłem, odwracając się. Kolejny sługus... Starałem się COKOLWIEG zrobić, ale to tylko była zbyt długa walka. Spojrzałem kątem oka na rodziców. Nic nie mogli zrobić, bo za daleko. Xerda wypożyczyła ode mnie jeden miecz i sama starała się walczyć oraz też była za daleko. Przekąłem cicho. Spojrzałem z zachwytem na Sorayę.
- J-jasne... - szepnąłem. Ten bój wcale przyjemny nie był. Adris vhyba nawet była na mnie wku...rzona, że od tak sobie poszłem na bitwę, że tak można ująć.
<Soraya? Xerda? Ktoś?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz