19 kwietnia 2017

Od Nataly (Próba przejścia)

Posadziłam oba koty na łóżku.
- Cola, pilnuj Centa, bo jak mi pogryzie buty to dostanie za swoje - rzuciłam do kotki i wybiegłam z pokoju. Byłam już spóźniona na próbę przejścia.
-----
Uf... Tylko 7 minut spóźnienia, to wcale nie tak dużo... Zapukałam i gdy usłyszałam "proszę" weszłam do środka.
- Przepraszam za spóźnienie, koty mi przeszkadzały... - rzekłam niepewnie.
- Oczywiście, rozumiem. Wiesz o co chodzi? - spytał.
- Tak, jak najbardziej. Adris mi już wszystko wyjaśniała. - odpowiedziałam.
- Możemy już zacząć - odrzekła Adris. Uśmiechnęłam się i podeszłam do pierwszego jaja. Położyłam na nim dłoń. Pomyślałam chwilę. Nic. Nic, a nic. To nie te jajo. Hm... A ciekawie wyglądało. Zrobiłam krok do tyłu o podeszłam do kolejnego i zaraz położyłam na nim dłoń. Błękitne jajo pokryte piórami... Nie.... Eh...
........
Za mną były już 5 jajek, a ja traciłam nadzieje. W końcu usłyszałam głos niczym anioła. Odwróciłam się i zobaczyłam różowe jajo, pokryte było ono piórami. Położyłam na nim dłoń. To było ono. To ten smok!
<Adris?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz