-Nie martw się, zajmiemy się nim. Możemy przecież zajmować się nim na zmianę-powiedziałam z uśmiechem. Nie spodziewałam się, że kiedykolwiek będę miała pupila, nigdy jakoś o tym nie myślałam. Teraz Blue będzie nasz, mam nadzieję, że wyzdrowieje, to bardzo słodka puszysta kulka.
-Wrócimy po niego za dwa dni, w tym czasie będzie w dobrych rękach. Znam Adris od dziecka, wiem że można na niej polegać, więc nie ma co się martwić-powiedziałam.
-To..co teraz robimy?-zapytał chłopak.
-Sama nie wiem, może masz jakieś pomysły? Jestem otwarta na propozycje-rzekłam z uśmiechem.
<Tsu?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz