-No pięknie-rzekła Adris. Ale nie była zła, cóż była przyzwyczajona do takich typu sytuacji, przecież jest opiekunką smoków. Blue wyrwał mi się z rąk i zaczął biegać wokół Tsu, który miał na rękach Waru.
-Przepraszam-odparł Tsu.
-Nic się nie stało, każdemu się zdarza, ale dym może być trujący-powiedziała. Zbliżyłam się do chłopaka lekko pogładziłam smoka po podgardlu, widać tak jak kot lubi gdy tam się go gładzi.
<Tsuyoshi?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz