3 grudnia 2018

Od Logana Cd Eshia


No proszę, proszę. Dziewczyna okazała się być niema! No co za... fart. Gdybym ją teraz miał zabić, to nawet nikt by nie usłyszał jej wrzasków. Dlaczego wszystkie ofiary mordów takie nie są? To by znacznie ułatwiło sprawę.
- Ok... Skoro nie gadasz, to lepiej dla mnie. Przynajmniej będzie cicho. Bez tej całej babskiej paplaniny. - Machnąłem na nią ręką, uradowany z tego, że chociaż podróż nam upłynie w ciszy. Nam? Ano tak. Zamierzam ją wziąć ze sobą, oczywiście. Szukam takich jak ona do klubu, którego wygrałem w karty. Drugi właściciel na pewno nie będzie mieć nic przeciwko temu. W końcu wychodzę z własną inicjatywą! Poza tym, kto się nią zajmie lepiej, niż ja? Potrafię się zatroszczyć o kobietę, oj potrafię. Ta dzierlatka jeszcze się o tym przekona, prawda płomieniu z ogniska? Spojrzałem na ogień. Uśmiechnąłem się do niego. Ten przyznał mi rację.  Jak zawsze, zresztą.  Ach, jaki to ja jestem doskonały...
- Dobra, niema. Pakuj swoje manatki, bo zabieram cię ze sobą! Zobaczysz, będziemy się ze sobą dobrze bawić.... - Nagle przypomniałem sobie o czymś niezwykle istotnym. Popatrzyłem na zwierzaki niemej dziewuszki. - Was też zabieram. W drogę! Ha, w akademii na pewno się martwią o ciebie, niema. Ej, będę ci mówił "Niema". Dobrze, Niema?  - Uśmiechnąłem się do niej promienie, po czym wyjrzałem na zewnątrz. Deszcz na szczęście już ustał. Zaczęło się przejaśniać. Pierwsze promienie słońca przedostawały się już, oświetlając wierzchołki wysokich drzew. Cudownie... Byłyby jeszcze piękniejesz, gdyby płonęły. O, właśnie! To byłby dopiero widoczek. A może by tak... nieee... Nie mogę wystraszyć mojej przyszłej tancerki. Gdzie ja znajdę kolejną taka jak ona?
- Niema, no dalej, dalej! Pakuj szczoteczkę, resztę bibelotów i za pięć minut ruszamy na Eter!



< Eshia? > 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz