Siedziałam na piaszczystej plaży, słuchając szumu fal. To właśnie to. Cisza i spokój, którego mi trzeba było. Zawsze gdy coś się dzieje lub muszę pomyśleć to szukam sobie spokojnego gniazdka. Wzięłam piasek w garść i przekładałam z jednej ręki do drugiej. Moje myśli były zaśmiecone tym co dzieje się z moim rodzeństwem. Nie wiem co bym zrobiła gdy bym dowiedziała się o śmierci mojej siostry. Wyprostowałam nogi i wsunęłam je pod piasek. Zamiast martwić się szkołą i tym co teraz, już myślę o najgorszym. Rozglądając się wokół zobaczyłam postać. Chyba ją kojarzyłam, ale dla pewności podeszłam. Im bliżej byłam tym się upewniałam. Dziewczyna szła po piasku i chyba była zamyślona. Zastanawiało mnie co mogło ją tak pochłonąć.
- Soraya - Powiedziałam kładąc delikatnie rękę na jej ramieniu. Dopiero w tym momencie czarnowłosa spojrzała na mnie
- Coś się stało? Wyglądasz na.. zmartwioną
- Czemu chcesz wiedzieć?
- Z ciekawości. Wyglądasz na opanowaną osobę,więc zastanawia mnie co cię tak wchłonęło.
Soraya spojrzała się na mnie i .. tyle. Przyglądała mi się przez dłuższą chwilę.Nie byłam pewna czy mnie w jakiś sposób analizuje czy znów odleciała.Chyba będę musiała zrezygnować.
- Tęsknię za kimś -odparła ze smutkiem w oczach. Trochę mnie zaskoczyła tą nagła odpowiedzią. Z jakiegoś powodu i mi zrobiło się smutno. Może dlatego, że też mi kogoś brakowało. Chciałabym ją jakoś pocieszyć, ale nie wiedziałam jak.
- Za kim? - Dalej drążyłam temat. Chciałam poznać chodź mały rąbek jej tajemnicy. Chodź minimalnie ją poznać.
- Za.. - Przez chwilę się zastanawiała.Tak jak by musiała spojrzeć w głąb siebie i jeszcze raz sobie przypomnieć jak ta osoba wyglądała. - ... przyjacielem.
Wyczułam, że nie chce o tym rozmawiać. Nagle ni z stąd ni z zowąd coś przeleciało nad nami. Wielki cień padł na ziemię , a podmuch wiatru sypał piaskiem w każdą stronę. W końcu na ziemi wylądował wielki smok.
- Nigrum - krzyknęła czarnowłosa.
Więc to jej zwierzak. Moje małe maleństwo jeszcze wyleguje się w swoim jajku. Ciekawe czy będzie tak samo potężne jak smok Sor.
- I jak ci się podoba? - Usłyszałam pytanie dziewczyny
- Jest cudowny. Mam nadzieję, że i mój będzie taki wspaniały. Chodź mam pewne obawy.
- Jakie?
- Z pewnych względów tylko kilka razy miała styczność ze smokami... - Teraz to dopiero byłam zmartwiona moją przyszłością.
< Soraya? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz