Ciemność, tylko to widziałam kiedy błądziłam korytarzami mrocznego pałacu. Rękoma dotykałam ścian, by przypadkiem w którąś z nich nie wpaść. Szłam już bardzo długo, sama nie byłabym w stanie określić ile dokładnie czasu już tu błądzę.. kilka lat na pewno, a może i kilkadziesiąt? Nikt mi nie powiedział. Chodzę w przedsionku między życiem, a śmiercią, czekam na decydujący wyrok. Mam się przebudzić, czy może pójść ku ciemności głębiej i głębiej..oddać się w ręce śmierci? Moi bracia, zapewne myślą, że nie żyję..jednak ja błądzę tu przez kilkanaście lat, raz po raz spotykając przeróżne osoby, które straciły życia, bądź tak samo jak ja są w śpiączce i czekają co przyniesie im los. I dziś było mi dane spotkać się z ciekawą osobą.
Stojąc przy ścianie, kawałek obok rozjaśniło się nieco, po czym ujrzałam śliczną blond włosom dziewczynę z oczami niebieskimi jak niebo. Kiedy tylko tknęła swoim ciałem podłoża osunęła się na nie całkowicie, była słaba co oznacza, iż umarła w dość brutalny sposób..zabita. Podeszłam do niej, uklęknęłam i położyłam swoje dłonie na jej twarzy, gdy na mnie spojrzała w jej oczach pojawiły się łzy i zaczęła płakać, przyciągnęłam ją do siebie i pozwoliłam by płakała. Jej dłonie zaciskały się na materiale mojej sukni, cała drżała nie mogła się uspokoić. Gładziłam ją lekko po głowie i nuciłam melodię, którą zawsze śpiewała mi mama. Kiedy uznałam, że już pora odsunęłam się od niej i spojrzałam w oczy, trzymając ją za ramiona by nie upadła.
-Kim jesteś? I co się stało? Możesz powiedzieć mi wszystko.. Jesteśmy tu same-powiedziałam i lekko się uśmiechnęłam, chciałam pokazać jej że może mi ufać.
-Ja nazywam się Moyra. byłam z Akirą, ktoś strzelił mi w plecy i..-przerwała. Zrozumiałam.
-Dopiero co go odzyskałam, a on odzyskał mnie.. to niesprawiedliwe.. dlaczego musi tak być?-wpadała w rozpacz.
-Czy mogę coś dla Ciebie zrobić? Na imię mam Midare. Kiedyś wrócę do świata, na razie krążę między życiem a śmiercią.. Ty za niedługo będziesz mogła odejść.-powiedziałam. Dziewczyna chwilę pomyślała.
-Chcę by był szczęśliwy.. żeby ktoś pomógł mu wytrwać, uwolnić się ode mnie. Aby zyskał innych.-powiedziała pewnie. -Chcę by mógł ponownie się zakochać-dodała.
-Zrobię co w mojej mocy by mu pomóc, gdy go spotkam-rzekłam.
-D..dziękuję-szepnęła. Przymrużyła oczy i westchnęła, powoli wstała i skierowała się do ciemności.
Odeszła.
C.D.N
-Kim jesteś? I co się stało? Możesz powiedzieć mi wszystko.. Jesteśmy tu same-powiedziałam i lekko się uśmiechnęłam, chciałam pokazać jej że może mi ufać.
-Ja nazywam się Moyra. byłam z Akirą, ktoś strzelił mi w plecy i..-przerwała. Zrozumiałam.
-Dopiero co go odzyskałam, a on odzyskał mnie.. to niesprawiedliwe.. dlaczego musi tak być?-wpadała w rozpacz.
-Czy mogę coś dla Ciebie zrobić? Na imię mam Midare. Kiedyś wrócę do świata, na razie krążę między życiem a śmiercią.. Ty za niedługo będziesz mogła odejść.-powiedziałam. Dziewczyna chwilę pomyślała.
-Chcę by był szczęśliwy.. żeby ktoś pomógł mu wytrwać, uwolnić się ode mnie. Aby zyskał innych.-powiedziała pewnie. -Chcę by mógł ponownie się zakochać-dodała.
-Zrobię co w mojej mocy by mu pomóc, gdy go spotkam-rzekłam.
-D..dziękuję-szepnęła. Przymrużyła oczy i westchnęła, powoli wstała i skierowała się do ciemności.
Odeszła.
C.D.N
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz