18 czerwca 2018

Od Simon'a CD Soraya

Byliśmy jedną z najlepszych tu par tanecznych, miałem niemałe umiejętności taneczne, a moja partnerka..ahh była cudem wśród nich wszystkich, prawdziwy brylant, mój brylant.
Zrobiliśmy chyba wszystko co było trzeba na balu, wypiliśmy poncz, zatańczyliśmy kilka razy, a kiedy zobaczyłem, że Sor już się zaczyna nudzić ta monotonia postanowiłem uciec z nią z balu.
Podszedłem do niej i chwyciłem za dłoń, moje czarne oczy skupiły się na jej oczach, lekko się uśmiechnąłem po czym przyciągnąłem do siebie tak iż spokojnie mogłem się schylić i wyszeptać do jej ucha że wychodzimy.
-Na nas już czas-powiedziałem. Soraya popatrzyła na mnie z ciekawością namalowaną na twarzy.
-Gdzie..-przerwałem jej.
-Zobaczysz-rzekłem tylko. Prowadziłem ją do wyjścia, jednak gdy zobaczyłem dwóch mężczyzn z dawnego miasta, którzy mogliby mnie rozpoznać, zawróciłem i skierowałem się do jednego z balkonów.. Później wytłumaczę Sor dlaczego tak, a nie inaczej.
-Nie chciałeś wyjść?-zapytała patrząc na mnie. Byliśmy już na balkonie, nie odpowiedziałem jej. Wszedłem na murek balkonu, po czym obróciłem się w stronę czarnookiej i wyciągnąłem w jej stronę dłoń.
-Ufasz mi?-zapytałem. Soraya chwyciła mą dłoń i również weszła na murek, z moją małą pomocą.
-Na trzy skaczemy.-poinformowałem i zacząłem liczyć.
-Trzy!-powiedziałem głośno i skoczyliśmy.
-Simon!-krzyknęła, widziałem w jej oczach lekki niepokój. Złapałem jej drugą dłoń i przyciągnąłem do siebie tuląc ją. Kiedy Sor złapała się mnie na tyle mocno, rozłożyłem swoje skrzydła, były nieco dłuższe i bardziej rozłożyste niż dotychczas..
Wzniosłem nas do góry, ponad najwyższą wieżę zamku akademii.
Leciałem dalej do góry, dziewczyna nawet nic nie powiedziała, rozglądała się wokoło podziwiając widoki. Po chwili byliśmy na miejscu, chmurna część Eteru, tylko anioły miały do tego dostęp, ja się do tego nadal liczę. Stanąłem na chmurach powiedzmy że należących do mnie.
-To moje kolejne miejsce-rzekłem. Zaprowadziłem Sor do łóżka i zaleciłem usiąść. Machnąłem kilka razy skrzydłami i zamknąłem oczy, kiedy je otworzyłem chmury zasłaniające wszystko wokół zniknęły a powstał zdumiewający obraz gwiazd.

<Soraya?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz