16 czerwca 2018

Od Akiry CD Katherine

Moyra nie żyje? Co? Nie. Kłamie. Jebana oszustka. Nie. Moyra sobie śpi, jest taka zmęczona. Te ciągłe niespodzianki, rozdzielanie nas... Nie. Tak nie może być. Już będę z nią na zawsze razem i nikt mi jej nie odbierze. Moyra będzie szczęśliwa. Ze mną.
-Przestań kłamać głupia kobieto.-warknąłem oschło.-Jak nie chcesz skończyć pod ziemią, odejdź i zostaw nas. Już nic nie stanie między nami. Będę z nią szczęśliwy. Moyra za mnie wyjdzie, potem będziemy mieszkać razem, mieć dzieci i na pewno już nikt mi jej nie odbierze.
Tak. Ożenię się z nią. Już na zawsze będę z nią. Przytuliłem ją mocniej do siebie i uśmiechnąłem się, patrząc na jej twarz. Taka spokojna i delikatna. Było jej zimno. Muszę coś z tym zrobić. Nie pozwolę jej marznąć. Pocałowałem delikatnie jej czółko.
-Śpij kochanie... Już... Już jesteśmy razem... Moyra... Moja ty mała księżniczko...-szepnąłem.-Obiecuję, nikt mi już ciebie nie zabierze...
Uśmiech na mojej twarzy znikł, kiedy spojrzałem ponownie na tą głupią dziewczynę. Myślała, że dam się jej oszukać? O nie. Tak nie będzie. Ruszyłem przed siebie, mijając ją. Musiałem położyć Moyrę do łóżka. Musiała odpocząć...

<Katherine?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz