Leciałam przez długi czas, moja smoczyca Stellar na pewno była już zmęczona ciągłym lotem, ale już zaraz będziemy na miejscu.. W tym samym co kiedyś, znowu przychodzę na Eter, tym razem ze smoczycą..i bez Zorina. Po policzku spłynęła mi łza, jednak szybko ją otarłam, nie dając się ponieść emocją. Odszedł pół roku temu.. a nadal czuję jakby to było wczoraj.
Przylecieliśmy razem do swoich przyjaciół, jednak byli oni w niebezpieczeństwie.. Razem z Zorino ruszyliśmy do walki, dobrze nam szło jak zwykle, jednak Zorina okrążyło trzech na raz, a ja nie zdążyłam w miarę szybko zareagować..udało mi się zabić dwóch, a trzeciemu udało się zabić Zorina, zabiłam go od razu i w zemście pozabijałam wszystkich wrogów.
~Naxio, już jesteśmy-ze wspomnień wyciągnęła mnie Stellar.
Pogładziłam ją po szyi, zaczęliśmy lądować tuż przed domkiem, który kupiłam jakiś czas temu poprzez dogadanie się z właścicielem działki.
---

Bal.. Niby najlepsza okazja na pojawienie się, jednak nie bardzo czerpałam z tego radość, głównie chciałam spotkać się z Eurosem. Idąc przez salę pełną ludzi nie widziałam go..w końcu ktoś mi powiedział że go tu nie ma bo wrócił do swoich zajęć. Pięknie.. Idąc w stronę schodów, potknęłam się o czyjąś nogę, ktoś podstawił ją specjalnie.. Leciałam prosto na kafelki, jednak ktoś przyciągnął mnie do siebie.
-Piękna..-usłyszałam głos. Spięłam się trochę odwróciłam wzrok w stronę tajemniczego nieznajomego.
<Nieznajomy??>
Przylecieliśmy razem do swoich przyjaciół, jednak byli oni w niebezpieczeństwie.. Razem z Zorino ruszyliśmy do walki, dobrze nam szło jak zwykle, jednak Zorina okrążyło trzech na raz, a ja nie zdążyłam w miarę szybko zareagować..udało mi się zabić dwóch, a trzeciemu udało się zabić Zorina, zabiłam go od razu i w zemście pozabijałam wszystkich wrogów.
~Naxio, już jesteśmy-ze wspomnień wyciągnęła mnie Stellar.
Pogładziłam ją po szyi, zaczęliśmy lądować tuż przed domkiem, który kupiłam jakiś czas temu poprzez dogadanie się z właścicielem działki.
---

Bal.. Niby najlepsza okazja na pojawienie się, jednak nie bardzo czerpałam z tego radość, głównie chciałam spotkać się z Eurosem. Idąc przez salę pełną ludzi nie widziałam go..w końcu ktoś mi powiedział że go tu nie ma bo wrócił do swoich zajęć. Pięknie.. Idąc w stronę schodów, potknęłam się o czyjąś nogę, ktoś podstawił ją specjalnie.. Leciałam prosto na kafelki, jednak ktoś przyciągnął mnie do siebie.
-Piękna..-usłyszałam głos. Spięłam się trochę odwróciłam wzrok w stronę tajemniczego nieznajomego.
<Nieznajomy??>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz