16 czerwca 2018

Od Katherine CD Akira

On. On oszalał. To pewne.
-Sam siebie oszukujesz, ona nie żyje, a Ty nie umiesz się z tym pogodzić. Nie żyje, nie wróci, nie będzie już z tobą, zostanie tylko w sercu-powiedziałam. Zanim zdążył się odwrócić zniknęłam.
Biegłam przez las mijając każde napotkane drzewo, czy głaz. Nie miałam siły by się z nim kłócić, nie umie się z tym pogodzić, trudno będzie zachowywał się jak psychopata, będzie cierpiał już zawsze.
Nie mam zamiaru temu się przyglądać.
--
Zatrzymałam się dopiero w miasteczku, a kiedy zobaczyłam tabliczkę z napisem gospoda wiedziałam już gdzie zatrzymam się na tę noc. Ogarnęłam na szybko włosy i zapukałam do drzwi, otworzyła mi starsza jasnowłosa kobieta, zlustrowała mnie a po chwili pozwoliła wejść uśmiechając się serdecznie.
-Bardzo dziękuję, mam za sobą długą drogę-powiedziałam. Kobieta skinęła głową i zaprowadziła mnie do pokoju, dała do ręki klucz i pomachała.. Czyżby nie mówiła? Dopiero po chwili spostrzegłam że nie ma języka.. Coś strasznego..
Uśmiechnęłam się do niej i weszłam do pokoju.
<Akira?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz