18 czerwca 2018

Od Angeli CD Awisin

- jestem tego pewna - odpowiedziałam z lekkim uśmiechem - tylko, że ostatnim razem tańczyłam... z... - nie dokończyłam gdyż poczułam jak łzy napływają mi do oczu. Szybko jednak się otrząsnęłam. Wystarczyło mi jedno spojrzenie w oczy Awisina. Niemal od razu wyrzuciłam z przed oczu widok swego martwego męża. Wyrzuciłam z głowy to, od ilu lat już jestem samotną wdową.
- z chęcią zatańczę jeszcze raz - przyznałam - mam tylko nadzieję, że nie podeptam cię po stopach - zaśmiałam się cicho.
- do tej pory tego nie zrobiłaś - Awisin powiedział z przyjaznym uśmiechem. Za każdym razem kiedy widzę ten wyraz twarzy u niego, za raz czuję się  o wiele bezpieczniej.
Nie wiem, która już jest godzina, ale poczułam lekkie znużenie. Po tamtym wolnym tańcu, pozwoliłam Awisinowi poprowadzić siebie przez jeszcze wiele piosenek, aż do tej, kolejnej wolniejszej. O tej porze, i po tych wszystkich szybkich piosenkach, ta zdawała się być bardziej kołysanką. Chwilami nawet zaczynałam gubić kroki i niewiele brakowało bym się potknęła lub przydepnęła mego partnera do tańca. Nawet nie zauważyłam kiedy przysunęłam się bliżej i zsuwając ręce z szyi wtuliłam się w niego. Był taki miękki i ładnie pachniał. Przymknęłam na chwilę oczy i dalej sunęłam po parkiecie prowadzona przez Awisina. Mogła bym tak nawet zasnąć...

<Awisin?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz