Siedzieliśmy przez chwilę w ciszy.. Akira pilnował bym nie spadła.. W umyśle czułam, iż Neron jest mocno zdenerwowany.
~Wszystko w porządku, nie denerwuj się-powiedziałam uspokajając go. Spojrzałam na czarnowłosego.. cóż teraz to się nie wymigam puki mu wszystkiego nie wyjaśnię.. Ale co mam powiedzieć.. Muszę wziąć się na odwagę i szczerość i o wszystkim mu powiedzieć.. Wszystko to wszystko.. Pozna mą całą historię. Wzięłam głęboki oddech i spojrzałam w jego cudne zielone oczy.. Hipnotyzowały mnie już od pierwszej chwili, gdy na niego wpadłam.. Może to było przeznaczenie, że na niego wpadłam? Sama nie wiem, czy to dobrze, czy źle.. Przecież oboje będziemy cierpieć..
-Powiem ci wszystko od początku..-zaczęłam, Akira był gotowy do słuchania więc nie mam innego wyboru.
~Zamierzasz mu wszystko powiedzieć?-zapytał mnie w myślach Neron.. Odpowiedziałam mu szybko, że tak i chcę być z czarnowłosym szczera.. Żeby wiedział na co się pisze..
-Nie znam swoich rodziców..wychowała mnie czarodziejka Merigold, która starała się mnie wychować jak swoją własną córkę.. Chodź od początku wiedziałam, że nie jestem jej biologiczną córką, nie robiłam żadnych problemów.. Już od początków szukałam jakichś śladów..wspomnień o mojej rodzinie..lecz nic poza wisiorkiem, który chyba należał do mej matki i mojego imienia..nie mogłam się dowiedzieć.. Pobierałam nauki u mistrza Ezos'a przez pięć lat.. Ale mimo to nie potrafiłam obronić siebie i Merigold przed Mrocznymi Aniołami.. Obudziłam się pewnego dnia z nożem przy gardle.. Zabrali nas do swojej nory i przetrzymywali.. Byłyśmy torturowane.. Z początku to Merigold najwięcej, jednak gdy oddała za mnie życie.. Ja stałam się ich celem.. Szczerze mówiąc myślałam, że tam zginę.. A nawet tego pragnęłam, tylko by oni przestali mi sprawiać ból.. Gdyby nie Neron i Caspian..umarłabym. Gdy Caspian przywiózł mnie na tereny jego rodu, wszyscy powitali mnie z uśmiechem..byli tacy mili. Zajęli się mną i doprowadzili do normalnego, lepszego stanu. Nie wiedziałam w tedy, iż godzę się na to by zostać żoną Caspiana.. Nie miałam innego wyboru, inaczej by mnie zabili.. Caspian, nie był zły, lecz nie bardzo rozumiał, że ja tego nie chcę. Doszło do zaręczyn..ale dwa miesiące temu uciekłam nocą, tuż przed dniem ślubu. Nie chciałam tego.. nie kochałam go.. i nie pokocham.. A teraz to już w ogóle nie możliwe bo.. eh.-przerwałam..nie martwiłam się łzami na moich policzkach.
-Cierń mnie pragnie..a raczej mojej mocy, której nie rozumiem i nigdy nie widziałam co ona robi. Nic o niej nie wiem.. Podejrzewam..wiem to, iż moi rodzice by mi to wszystko wytłumaczyli. Jest coś jeszcze co musisz wiedzieć.. Neron tak boi się o mnie, nie tylko dla tego, że kiedyś byłam torturowana przez tamtych..ale.. kiedyś jeden, również zawrócił mi w głowie..i..ja prawie dałam się zabić..-dokończyłam. Zakryłam twarz dłońmi, cała byłam roztrzęsiona.. Obrazy tych wspomnień zadawały mi ból..którego naprawdę nie życzę nikomu.. Najgorsze jest to, iż boję się, że i.. Akira mógłby się taki okazać, chodź..w czuję że taki nie jest.
<Akira?>
-Powiem ci wszystko od początku..-zaczęłam, Akira był gotowy do słuchania więc nie mam innego wyboru.
~Zamierzasz mu wszystko powiedzieć?-zapytał mnie w myślach Neron.. Odpowiedziałam mu szybko, że tak i chcę być z czarnowłosym szczera.. Żeby wiedział na co się pisze..
-Nie znam swoich rodziców..wychowała mnie czarodziejka Merigold, która starała się mnie wychować jak swoją własną córkę.. Chodź od początku wiedziałam, że nie jestem jej biologiczną córką, nie robiłam żadnych problemów.. Już od początków szukałam jakichś śladów..wspomnień o mojej rodzinie..lecz nic poza wisiorkiem, który chyba należał do mej matki i mojego imienia..nie mogłam się dowiedzieć.. Pobierałam nauki u mistrza Ezos'a przez pięć lat.. Ale mimo to nie potrafiłam obronić siebie i Merigold przed Mrocznymi Aniołami.. Obudziłam się pewnego dnia z nożem przy gardle.. Zabrali nas do swojej nory i przetrzymywali.. Byłyśmy torturowane.. Z początku to Merigold najwięcej, jednak gdy oddała za mnie życie.. Ja stałam się ich celem.. Szczerze mówiąc myślałam, że tam zginę.. A nawet tego pragnęłam, tylko by oni przestali mi sprawiać ból.. Gdyby nie Neron i Caspian..umarłabym. Gdy Caspian przywiózł mnie na tereny jego rodu, wszyscy powitali mnie z uśmiechem..byli tacy mili. Zajęli się mną i doprowadzili do normalnego, lepszego stanu. Nie wiedziałam w tedy, iż godzę się na to by zostać żoną Caspiana.. Nie miałam innego wyboru, inaczej by mnie zabili.. Caspian, nie był zły, lecz nie bardzo rozumiał, że ja tego nie chcę. Doszło do zaręczyn..ale dwa miesiące temu uciekłam nocą, tuż przed dniem ślubu. Nie chciałam tego.. nie kochałam go.. i nie pokocham.. A teraz to już w ogóle nie możliwe bo.. eh.-przerwałam..nie martwiłam się łzami na moich policzkach.
-Cierń mnie pragnie..a raczej mojej mocy, której nie rozumiem i nigdy nie widziałam co ona robi. Nic o niej nie wiem.. Podejrzewam..wiem to, iż moi rodzice by mi to wszystko wytłumaczyli. Jest coś jeszcze co musisz wiedzieć.. Neron tak boi się o mnie, nie tylko dla tego, że kiedyś byłam torturowana przez tamtych..ale.. kiedyś jeden, również zawrócił mi w głowie..i..ja prawie dałam się zabić..-dokończyłam. Zakryłam twarz dłońmi, cała byłam roztrzęsiona.. Obrazy tych wspomnień zadawały mi ból..którego naprawdę nie życzę nikomu.. Najgorsze jest to, iż boję się, że i.. Akira mógłby się taki okazać, chodź..w czuję że taki nie jest.
<Akira?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz