-No ok, ktoś ma jakieś propozycje?
Zaczęłam się zastanawiać. Aaron również wytężał swój umysł. Chciałam, aby plan był bezpieczny i może... Udało by się uniknąć walki w jakikolwiek sposób. Wzięłam głęboki wdech i złapałam za moje słuchawki. Po chwili mnie olśniło.
-Mam pomysł. Mogłabym użyć Minimum i pójść na zwiad. Dowiem się, gdzie dokładnie jest Zula i gdzie można by było się przemknąć bez walki, lub zrobić to cicho. Jestem wręcz pewna, że jest choć jedna droga, na której nie będzie nikogo...
Aaron spojrzał na mnie jak na wariatkę. Wiedziałam, że ten pomysł się mu nie podobał.
-Nie ma takiej opcji. Nie puszczę ciebie nigdzie samej.
-Musisz. Jak użyję Minimum, to mnie nikt nie zobaczy, ani nie wykryje. Tym bardziej, nikt nie będzie zdolny mnie złapać... Zresztą... Nie będziesz mi ciągle mówił, co mam robić.
Mój brat westchnął, a ja spojrzałam na Drake'a, oczekując tego, co ma do powiedzenia. Mój pomysł, był raczej... Cichy i bardzo skryty. Nie dam się złapać, a tym bardziej nie pozwolę, aby zabrali Zulę. Ha! Śmieszne! Szybciej musieliby zabrać nas wszystkich, niż tylko ją. Miałam nadzieję, że uda się nam ją odbić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz