Byłam cicho, tak, jak poprosił mnie Drake. Czekałam na niego z lekkim niepokojem, ale gdy wrócił, lekko spanikowałam.
-J-Jak to nie ma?
Zapytałam cicho. Znałam Zulę z widzenia, ale nie oznaczało to, że nie martwię się o inną osobę. Spojrzałam na pupila mężczyzny i lekko się uśmiechnęłam, choć wewnątrz nadal się bałam. Odprowadziłam wzrokiem skrzydlatego wilka. Kiwnęłam głową i ruszyłam za Drake'm, aby znaleźć Eurosa. Nie wiedziałam, gdzie on może być... Jednak pewne było to, że coś jest nie tak. Aura zaczęła się robić napięta.
\
<Drake?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz