Tak, nowa strategia na pewno nam się przyda. Nie można teraz nikomu ufać, a plany Eurosa, na pewno już powędrowały w łapy samego Ciernia, nie ma co ryzykować. Matayas wydawał się być godny zaufania, mimo tego wolałem jednak mieć go na oku..i coś tak myślę, iż i on ma mnie na oku.
- Dreyar, Matayas Dreyar.-przedstawił się podając mi dłoń.
-Falcom-powiedziałem, jednak nie podam mu prawdziwego imienia. Jak mówiłem, nie mogę zdradzać ważnych informacji..a moje nazwisko i imię mogłoby mu zbyt dużo powiedzieć.
-Przejdźmy do działania-rzekłem. Raz jeszcze skupiłem swój wzrok na Black Arrow, która panoszyła się obok Oktaya... Na prawdę myślę, iż on musiał coś robić, że Arrow tak przy nim się kręci.. Może o czymś mnie nie powiadomiła.. A może, spędziła z nim.. Nie! No to Arrow, ona by tego nie zrobiła.. nie jest mną przecież.. Chodź kto ją tam wie.
<Matayas? Ktoś?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz