2 lipca 2017

Od Drake'a Cd Mirajane


Dyrektor nie chciał od razu wyjaśnić, dlaczego tylko Soraya ma być odizolowana od reszty, jednak powoli zacząłem się domyślać. Jest ważna dla Ciernia. Znajduje się w miejscu, gdzie wrogowi będzie trudno ją odbić. Rada, jako ludzie tego plugawego szczurożercy, robią wszystko by jakoś umożliwić mu jej uprowadzenie. W sumie, to dopóki nie ma tu jej najstarszego brata, jej ochrona będzie nie lada wyzwaniem. Nas jest stanowczo za mało, nie możemy pozwolić sobie na marnowanie ludzi. Potrzebujemy jak najwięcej do obrony wyspy. Arrow i Sor powinny ukryć się gdzieś. Nie wiem, jak do tego przekonamy Dreyar, o ile się wreszcie obudzi. Zrobiłbym wszystko, by już wróciła do realnego świata, by nic jej nie dolegało. By była całkowicie bezpieczna. Jeśli coś jej się stanie, nie wiem co wtedy pocznę.
Razem z Eurosem, ja i Mira udaliśmy się do komnaty Erana., by powiadomić go o zniknięciu Zuli. Jako jeden z najsilniejszych wojowników, będzie nam bardzo potrzebny. Powinien brać udział nie tylko w planowaniu obrony, ale także kierować niektórymi akcjami. Ma posłuch wśród żołnierzy, poza tym jest nielicznym, którzy są po "starej szkole" generała Dreyara, więc wie jak dobrze walczyć. Uczył się od największych mistrzów na świecie. Mam nadzieję, że pomoże mi jakoś zorganizować akcję ratunkową dla mojej Zulity.
-- Ej, Mira, jeśli chcesz nie musisz z nami iść. Możesz zostać tutaj, lub iść na oddział szpitalny. Tam kręci się sporo ludzi, no i jest tam Matayas.. -- Szturchnąłem niebieskowłosą zaczepnie. Ta spłonęła lekkim rumieńcem, jak tylko wspomniałem o jednym z Dreyarów. Do prawdy, ich urok działa absolutnie na każdego. Są moją największą konkurencją, jak dotąd. To ja tu uchodzę za zdobywcę kobiecych serc, lecz Oktay to niewątpliwie godny mnie przeciwnik. Mat nie angażuje się we flirty, wręcz gardzi nimi, a Tobiraya postanowił się uziemić. Z tego, co wiem, to od ponad roku jest w szczęśliwym małżeństwie z Aną. 
Ana... Była niezła, na serio. Ale, wolała jego. 
Jest jeszcze, oczywiście, ona. Kobieta, w której żyłach płynie najsłodsza krew na świecie, i której aura, mimo iż taka mroczna, przyciąga niczym magnes. Nie sposób uwolnić się od czarnej magii jej spojrzenia. W pełni zasługuje na miano pięknej, zjawiskowej Bogini Wojny. Człowieku, jak tylko zaciągniesz się jej zapachem, który nawet Ciernia by omamił, poczujesz co to niebezpieczeństwo. Jest zdolna pokazać ci piekło w niebie i na odwrót.
Rozmyślając o pewnej, nieosiągalnej niewieście, przypomniała mi się Zula. Mam nadzieję, że nic jej nie jest. Stała się dla mnie bardzo ważna, nie wybaczył bym sobie gdyby coś jej się stało. Jest dla mnie niczym anioł. Dobry duch, który koi rany po przykrych wspomnieniach z diabłem. Moim diabłem jest Soraya. Jest częścią przeszłości, której nie sposób wymazać. Jest i będzie już zawsze. Sor to nieodłączny element mnie.
Moja bratnia dusza.
Dotarliśmy pod drzwi pokoju należącego do Erana. Mam nadzieję, że facet jest u siebie, bo jak nie, to go moim smokiem poszczuję.

< Mirajane? Euros? Eran? I nie wiem kto jeszcze, ale jak chce, to niech odpowie. > 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz