7 lipca 2017

Od Drake'a Cd Mirajane / Aaron


Usadowiłem ciało mężczyzny w ciemnym kącie tam, gdzie nikt by nie dosłyszał jego próby wołań o pomoc. Jego życie jest w moich rękach i coś mi się wydaję, iż dzisiejszej nocy dobiegnie ono końca...
Vihar popieścił go lekko prądem, by ocucić delikwenta z przymusowej drzemki. Gach otworzył gwałtownie ślepia, po czym już chciał wrzasnąć, jednak szybko dałem mu w mordę.
-- Będziesz grzeczny to puścimy cię wolno, a jak nie, to już teraz możesz pożegnać się ze swoim życiem. -- Odezwałem się do faceta jakby był moim dawno niewidzianym kumplem, a nie wrogiem.
-- Nic ci nie powiem...! -- Facet niemal splunął mi na twarz, całe szczęście, że zdążyłem się uchylić.
-- Nieładne zachowanie, oj nieładne... -- westchnąłem pod nosem. Złapałem naszego okazyjnego zakładnika za szmaty. -- Zaczniesz mówić, gwarantuję ci to. Pracujesz dla Ciernia bezmózgowa płotko, dlatego będziesz nam tu zaraz ładnie śpiewać, co nie Vihar? -- zapytałem wilczura. Ten, nie odrywając swoich dzikich ślepi od pojmanego, warknął groźnie, przez co facet jeszcze bardziej wkomponował się w brudną od ulicznego pyłu ścianę.
-- Dzieciaki, to jak? Które chce spróbować pierwsze przesłuchać tego gada? Może ty, Aaronie? -- Spojrzałem na dzieciaka, który spoglądał raz na mnie, raz na siostrę i na naszego pojmanego.

< Mira? Aaron? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz