Odwróciłem się słysząc głos Ariany tuż za sobą. Brunetka złapała mnie za rękę. Uśmiechała się lekko, choć było po niej widać ogromne zmęczenie. Pewnie wracała z treningu z tym całym Alexandrem. Taa... Spytała mnie, gdzie Zula, jednak ja nie potrafiłem jej odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ ja sam chciałem to wiedzieć. Odwróciłem się przodem do młodszej dziewczyny. Przybrałem poważny wyraz twarzy, co zdarza mi się coraz częściej.
-- Nie wiem, gdzie ona jest. Ona... zniknęła. -- Nie wiedziałem jak inaczej to powiedzieć. Ariana stała i gapiła się na mnie. Po chwili przeniosła wzrok na Eurosa, później na Mirę i jej brata, i znowu na mnie. Nagle, wybuchnęła śmiechem, jednak widząc, iż nikt inny się nie śmieje, opanowała się.
-- Jak to zniknęła..? -- spytała powoli poważniejąc. Sens moich słów docierał do niej z opóźnieniem. Nie dziwię się wcale...
< Towarzysze? >
-- Nie wiem, gdzie ona jest. Ona... zniknęła. -- Nie wiedziałem jak inaczej to powiedzieć. Ariana stała i gapiła się na mnie. Po chwili przeniosła wzrok na Eurosa, później na Mirę i jej brata, i znowu na mnie. Nagle, wybuchnęła śmiechem, jednak widząc, iż nikt inny się nie śmieje, opanowała się.
-- Jak to zniknęła..? -- spytała powoli poważniejąc. Sens moich słów docierał do niej z opóźnieniem. Nie dziwię się wcale...
< Towarzysze? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz