2 lipca 2017

Od Akiry CD Moyra

Nadal byłem rażony przez Amaimona. Cholera! Jak mnie to bolało! Ale to nie moja wina, że ten cały książunio tak mnie wkurzył. Nie wiedziałem, że tak piorunowałem spojrzeniem Moyrę. Nie wiedziałem, że miałem chęć do niej podlecieć i zrobić jej krzywdę. Nadal się darłem, czując jak razi mnie nadal mój lis.

-Ufam ci. Wiem że mnie nie skrzywdzisz.

Powiedziała nagle i podbiegła do mnie. Ama natychmiast przestał wytwarzać kolejne ładunki elektryczności. Czułem delikatny pocałunek dziewczyny. Ona... Mnie uspokoiła. Moja niekontrolowana forma znikła, a ja? Objąłem Moyrę w talii. To mój cały świat. Moja kochana Księżniczka. Nie chciałem jej wypuścić z rąk. Po chwili, lekko odsunąłem swoje usta, patrząc prosto w te błękitne oczy. 

-Dziękuję i przepraszam... Nie wiedziałem, nic prawie nie pamiętam... Przepraszam, jak ciebie wystraszyłem... Kocham cię Księżniczko...

Szepnąłem cicho i przystawiłem do niej swoje czoło. Nie mogłem już powstrzymać tych słów... Tak się mi wyrywały, a teraz? Mogłem to powiedzieć. Wyznać, to, co tłoczyło się w moim sercu... Parę razy pogładziłem ją po plecach. 

<Moyra? <3 >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz