23 lipca 2017

Od Akiry CD Moyra

Obudziłem się, a wtedy ujrzałem obok siebie Mo, która trzymała mój podbródek. Uniosłem plecy z ziemi i złapałem się za głowę. Bolała mnie dość mocno. Po chwili ująłem dłoń blondynki i posłałem jej uśmiech.

-Tak Księżniczko. Wszystko w porządku.

Rzekłem i potrząsnąłem głową. Miałem nadzieję, że te mroczki zaraz znikną. Tak się stało, ale poczułem jak z coś cieknie po moich ustach. Dotknąłem tej mazi i po chwili dowiedziałem się, że to krew, która powoli wyciekała z mojego nosa. Zacząłem szukać po kieszeniach chusteczki. Kiedy ją znalazłem, przyłożyłem do nosa i posłałem kolejny uśmiech dla Moyry. Miałem nadzieję, że spanikuje. Po chwili przypomniałem sobie, co się stało przed moim zemdleniem... Zrzedł mi uśmiech... Zazdrość to pokarm Ashuramaru. Mojej niekontrolowanej formy. Starałem się pozbyć tego, aby nikogo nie krzywdzić. Tak też robiłem, patrząc w oczy mojej błękitnookiej.

<Moyra?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz