1 lipca 2017

Od Akiry CD Moyra

Złączyłem spojrzenie z Moyrą. Czułem, jak bije jej serce. Powoli się zaczęliśmy do siebie zbliżać. Mój puls również przyspieszył. Byłą tak blisko. Moja blondwłosa księżniczka... Miałem chęć jej nigdy nie wypuszczać z ramion. Chciałem, aby została w nich na zawsze. Uświadomiłem sobie jedną rzecz... Naprawdę mi na niej bardzo zależy. Nie wiem, co zrobiłbym, gdybym ją skrzywdził. Nie widziałem w tej chwili nic... Tylko te śliczne, błękitne oczy...

-Nie!

Krzyknęła nagle i wyrwała się z moich objęć. Byłem tak nieświadomy tego, co teraz się dzieje. Patrzyłem tylko osłupiały na dziewczynę. 

-Przepraszam..ale ja nie mogę.. przepraszam..przepraszam..ja..jestem zaręczona!

Powiedziała, ale ja nadal nie wierzyłem w jej słowa. Widziałem jak się oddala na Neronie. Coś we mnie pękło. Czułem, że to nie prawda... Może po prostu nie chciałem w to wierzyć... Ale... To moja Księżniczka. Nie pozwolę jej tak odejść!

-Moyra!


Krzyknąłem za nią. Wyszeptałem szybko runiczne słowa, które wytworzyły za mną ogromne czarne, kościste skrzydła. Biła od nich zielono-czarna aura. Po chwili, zaplotły one mnie w tzw. ,,kokon", a gdy powłoka zniknęła, na moich plecach pojawiły się duże, czarne i pierzaste skrzydła. Szybko wzleciałem do góry i ruszyłem bardzo szybko do blondynki. Chwyciłem ją w locie i uniosłem się z nią w niebo. Byłem zdeterminowany. Nie puszczę jej. Nie zostawię... Musi to zrozumieć... To moja Księżniczka...

<Moyra? ^^>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz