Ból był...porażający, zwykle nie daje się mnie tak zranić..a tu proszę.. Drake usiadł na schodach do akademii, nadal mając mnie w ramionach zawołał swego wilka.
- Spokojnie Zuzu, spokojnie. Wszystko będzie ok. Vihar cię uleczy, a potem odnajdziemy tego sukinsyna i zabijemy.-powiedział. Ból przeszywał całe moje ciało..Wszystko prze zemnie..gdybym nie wyszła z akademii, wszystko było by teraz dobrze.. Czułam jak dzięki Viharowi, moja rana się goi..jednak czułam ból.. Po moich policzkach spłynęły pojedyncze łzy.. Drake pogłaskał mnie po policzku.. Jego dotyk sprawił, iż lekko zadrżałam.
- Ariś, jak ty się czujesz? Skoro znowu widziałaś tego całego Wacka, to nie powinnaś zacząć świrować na jego punkcie..?-zapytał. Ariana spojrzała zaskoczona..
-Zdjął z niej zaklęcie, by przejąć nade mną kontrolę..ale mu się nie udało..-wytłumaczyłam.
-Nie udało mu się bo ty jesteś zakochana, a ja nie kocham w ten sposób nikogo-odezwała się Ariana, która miała w oczach łzy, uśmiechnęłam się do niej lekko i spojrzałam na Draka. To co powiedziała Ariana miało sens.. czyli..ja na prawdę.. eh.. Nie mam prawa tego czuć do przyjaciela, który ma w sercu inną kobietę.. Ale jednak..serce me głupie..i uparte.. Tak jak ja. Jednak nie mam zamiaru robić zbędnego problemu..zakochałam się..to się odkocham..i tyle.
<Drake? Ariana?>
- Spokojnie Zuzu, spokojnie. Wszystko będzie ok. Vihar cię uleczy, a potem odnajdziemy tego sukinsyna i zabijemy.-powiedział. Ból przeszywał całe moje ciało..Wszystko prze zemnie..gdybym nie wyszła z akademii, wszystko było by teraz dobrze.. Czułam jak dzięki Viharowi, moja rana się goi..jednak czułam ból.. Po moich policzkach spłynęły pojedyncze łzy.. Drake pogłaskał mnie po policzku.. Jego dotyk sprawił, iż lekko zadrżałam.
- Ariś, jak ty się czujesz? Skoro znowu widziałaś tego całego Wacka, to nie powinnaś zacząć świrować na jego punkcie..?-zapytał. Ariana spojrzała zaskoczona..
-Zdjął z niej zaklęcie, by przejąć nade mną kontrolę..ale mu się nie udało..-wytłumaczyłam.
-Nie udało mu się bo ty jesteś zakochana, a ja nie kocham w ten sposób nikogo-odezwała się Ariana, która miała w oczach łzy, uśmiechnęłam się do niej lekko i spojrzałam na Draka. To co powiedziała Ariana miało sens.. czyli..ja na prawdę.. eh.. Nie mam prawa tego czuć do przyjaciela, który ma w sercu inną kobietę.. Ale jednak..serce me głupie..i uparte.. Tak jak ja. Jednak nie mam zamiaru robić zbędnego problemu..zakochałam się..to się odkocham..i tyle.
<Drake? Ariana?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz