13 czerwca 2017

Od Saki CD Amarisa/Yurii

Właśnie zastanawiałam się jak tu zręcznie ominąć zastępującego nam drogę chłopak gdy zaatakował mnie potworny ból w okolicach serca. Wydałam zduszony jęk i osunęłam się na chłodną kamienną posadzkę. Byłam zdezorientowana. Potworny ból wyciskał mi powietrze z płuc, tak że po chwili zaczęłam się dusić. Czułam jakby ktoś zgniatał moje serce w jednej dłoni jednocześnie siedząc na mojej klatce piersiowej. Krew huczała mi w żyłach. Już porządnie zaczynało brakować mi tlenu. Wiłam się na podłodze próbując złapać oddech. Ktoś coś nade mną krzyczał. Jednak zbyt byłam zajęta starając się za wszelką cenę zacząć na nowo wdychać i wydychać powietrze. W końcu przed oczyma zaczęło robić mi się ciemno. Co się do najstarszych świerszczy działo?!

< Teraz wasza kolej. Chciałbym jednak niedługo rozpocząć próbę przejścia>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz