2 czerwca 2017

Od Oktaya Cd Black Arrow




Patrzyłem Arrow w oczy. Nie miała problemu z bliskością, jaka nas dzieliła. 
-- Skoro mówisz, że wiesz poniekąd wszystko to zapewne słyszałaś o legendach. Wiesz, historiach o tym, jak powstało królestwo... Jak powstało samo Eter.. Skąd wywodzą się główni członkowie najstarszych rodzin... Skąd wzięła się moja rodzina.. To bardzo dobre pytania. 
Poprowadziłem dziewczynę z powrotem na łóżko, by tym razem to ona usiadła wygodnie, zaś ja stanąłem metr przed nią i zacząłem mówić.
-- Dawno, dawno temu, kiedy świat wyglądał zupełnie inaczej, a Dragoso jeszcze nie istniało w takiej formie, jaką my dzisiaj znamy, Bogowie czasami opuszczali swój wymiar, by na własne oczy sprawdzić, jak ludzie sobie radzą. Świat rozwijał się powoli, choć nie brakowało wybitnych jednostek, które odznaczały się na tle ówczesnego społeczeństwa. Rodziły się pierwsze technologie, nauka rozwijała się prężnie, a Najwyżsi byli zadowoleni ze świata, jaki stworzyli. 
Coraz szybciej rozwijający się postęp, zaczął wchodzić w symbiozę z wszechobecną magią. Magowie, ludzie, elfy, oraz przedstawiciele innych ras żyli ze sobą w pokoju. 
Bogowie byli szczęśliwi i coraz częściej odwiedzali tych, którzy ich czcili. 
Zwłaszcza jeden, Bóg Burzy, najpotężniejszy z bóstw, zaczął łamać ustalone wcześniej zasady, i praktycznie nie opuszczał świata rzeczywistego. Doszło nawet do tego, że postanowił opuścić Boskie Doliny i na stałe zamieszkać wśród śmiertelnych. To nie spodobało się innym Bogom. Burzowy Władca miał wrócić do swego świata, jednak odmówił. Dlatego... -- spojrzałem na Arrow badawczo. Ta słuchała mnie w pełni skupiona, choć jej mina mówiła o tym, że niezbyt rozumie powód, dla którego jej to opowiadam. -- Dlatego postanowiono go ukarać. Wygnano zbuntowanego Boga i odebrano mu wszystkie moce oraz nieśmiertelność. Jednakże... -- ponownie spojrzałem na białowłosą, tyle, że tym razem, uśmiechnąłem się zadziornie. -- Bogowie nie mieli pojęcia, iż niegrzeczny Gromowładny zdążył przekazać swoje boskie dziedzictwo... -- i zamilkłem. Arrow podniosła się z miejsca zaintrygowana i podeszła do mnie.
-- Co masz na myśli? -- spytała przyglądając mi się podejrzanie.
-- A to, moja Arrow, że Bóg Burzy związał się z ludzką kobietą i miał z nią dziecko, a dokładniej rzecz ujmując, syna. Jak tylko chłopak zaczął dorastać, zaczęły ujawniać się u niego pewne zdolności. Niebywała inteligencja, zręczność, intuicja, ogromny talent bitewny, a także..., odporność na elektryczność i błyskawice. Chłopiec wykazywał tak ogromny potencjał intelektualny, iż zaczął gromadzić wiedzę, spisując ją lecz, mimo tak licznych talentów, nie posiadał magii. Jednak nawet to nie przeszkodziło mu w studiowaniu mistycznej sztuki. 
Wiesz, jak nazywał się wyklęty Burzowy Bóg? -- zadałem pytanie Arrow, lecz ta pokręciła przecząco głową. Ja uśmiechnąłem się do niej szeroko.
-- Nazywał się..., Dreyar. Posłuchaj Arrow, to co ci opowiedziałem, to legenda. Jedna z najstarszych na Eter, o ile nie najstarsza. Prawdopodobnie moja rodzina wywodzi się z nieczystej boskiej linii. A jak sama wiesz, aby przejąć władzę nad choćby jednym ze światów, potrzeba niewyobrażalnej siły. Potęgi, jaka może dać na przykład boska krew i zdolności, odziedziczone po przodkach sprzed tysięcy lat. Rozumiesz co chcę ci przez to powiedzieć? Jeśli Cierń zgromadzi wszystkie potrzebne ingrediencje, będzie potrzebować kogoś, kto będzie w stanie ich użyć. Potrzebuje umysłu, który będzie władny kontrolować taką potęgę. Kogoś, kto wyróżnia się na tle pozostałych. Na świecie jest jedna osoba, która potrafi korzystać z ponad dwudziestu procent potencjału swojego mózgu. Ta osoba umysłowo bije Ciernia na głowę i on o tym dobrze wie. Zaś ty -- pokazałem na nią. -- Jesteś dla niego, tak podejrzewam, równie ważna, co tamta osoba. Ponieważ, aby przejąć władzę nad światem, gdzie króluje magia i nauka, trzeba mieć ich przedstawicieli. Myślę, że ty jesteś uosobieniem Magii, a ta druga to Nauka. Jesteście kluczem, który on chce zdobyć za wszelką cenę!
A tak swoją drogą, może i jesteś mądra, ale przy mnie, moich braciach i siostrze, to wymiękniesz, bo przecież jak chcesz się mierzyć z kimś, kto ma Boga w rodzinie? Ale, tak właściwie, to opowiedziałem ci tą historię tak w skrócie. Cała ta bajka jest znacznie dłuższa, ale nie mam czasu ci to wszystko dokładnie opowiedzieć. A teraz powiedz mi, co to za ptak?

< Arrow? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz