Nie dano mi długo pospać, ponieważ usłyszałam stukanie w okno. Patrząc na zegarek tylko się wściekłam..była trzecia trzydzieści..W nocy! Podeszłam do okna i je otworzyłam, do pokoju wleciał sokół Falcoma, na jednej z nóg miał przywiązaną wiadomość.

Pogładziłam ptaka i odebrałam wiadomość.

Pogładziłam ptaka i odebrałam wiadomość.
"Witaj Arrow, mam złe wieści. Cierń wysłał swojego kompana na Eter, jego zadaniem jest przejęcie pięciu osób. Są nimi: Zula, Soraya, Orion, Amarisa i Ty. Rusza z armią pomiotów liczących sobie z około dwóch tysięcy. Staramy się ich powstrzymać, ale jak tak dalej pójdzie dotrą do was za tydzień.
Wysłałem z wiadomością Oro(złocista.j.hiszp.), jest wyszkoloną prze zemnie sokolicą, masz mieć ją przy sobie.Myślę, że spotkamy się szybciej niż przypuszczaliśmy.
Falcom."
Po przeczytaniu listu byłam pewna, iż nie mogę czekać. Musze od razu ruszać do akademii i porozmawiać z Eurosem oraz Alarinem. Pogładziłam jeszcze złocistą sokolicę i ruszyłam się ubrać.
Kazałam Oro zostać, jednak ta nie uznawała mojego zdania..no tak szkolona przez Falcoma wie co ma robić. Falcom jest jednym z najlepszych, jak nie najlepszym hodowcą Sokołów, zawsze miał rękę do tych zwierząt, w końcu jego pseudo brzmi Falcom. Sokolica wyleciała przez okno, ja jednak wolałam wyjść drzwiami. Leciała nade mną aż do budynku akademii, potem usiadła mi na ramieniu. Była ciężka, ale i do tego byłam przyzwyczajona.
Kazałam Oro zostać, jednak ta nie uznawała mojego zdania..no tak szkolona przez Falcoma wie co ma robić. Falcom jest jednym z najlepszych, jak nie najlepszym hodowcą Sokołów, zawsze miał rękę do tych zwierząt, w końcu jego pseudo brzmi Falcom. Sokolica wyleciała przez okno, ja jednak wolałam wyjść drzwiami. Leciała nade mną aż do budynku akademii, potem usiadła mi na ramieniu. Była ciężka, ale i do tego byłam przyzwyczajona.
*-*-*-*
Weszłam do akademii, strażnicy od razu mnie poznali, nie mieli nic przeciwko by mnie wpuścić.
Ruszyłam korytarzem wprost do gabinetu dyrektora..jednak tak po nim nie było ani śladu. Poinformowano mnie, iż jest na ważnym służbowym spotkaniu. Został mi tylko Alarin. Udałam się więc do zachodniej części budynku i zapukałam do jego komnaty. Musiałam trochę czekać, ale w końcu zastałam go w drzwiach, trochę zdziwionego moim przybyciem.
-Kope lat Arrow!-powiedział i objął mnie lekko. Szybko wyswobodziłam się z jego objęć, nie lubiłam tego...chodź jeden osobnik sprawił iż robię wyjątki.. Oktay.. Co mi teraz w głowie?! Jesteśmy zapewne miliony kilometrów oddaleni od siebie i pewnie nigdy się już nie spotkamy!
-Mam cenne informacje od Falcoma-rzekłam tylko. Alarin od razu spoważniał i zaprosił do środka. Jego pokój zrobił się przestronniejszy, uprzątnął parę rzeczy, a na ich miejsce przybyły meble dziecięce.. Co trochę mnie zaciekawiło.
-Razem z żoną spodziewamy się dziecka-wyjaśnił. Już po chwili zaczęliśmy rozmowę, wyjaśniłam mu po co przybyłam i jakie wiadomości odebrałam od Falcoma. Moja sokolica ciągle siedziała mi na ramieniu, chodź czułam iż już ją to męczy, pozwoliłam jej na polatanie po okolicy, a że Alarin miał otwarte okno było to dla niej łatwiejsze.
-Adris znajdziesz na oddziale szpitalnym-powiedział facet i pożegnał mnie.
Udałam się prosto do wskazanego miejsca.
*-*-*-*-*-*-*-*-*-*
Kiedy byłam już blisko usłyszałam kłótnię.. spostrzegłam Eurosa, Adris, Zulę dwóch facetów i jeszcze jednego, ale zasłaniali mi go Euros z Adris. Podeszłam do nich, Adris od razu mnie zauważyła, jak to ona rzuciła się na mnie i objęła. Euros w tym czasie był zajęty rozmową z innymi..a ja nadal nie mogłam zobaczyć kogo mi on zasłania.
-Black Arrow witaj!-odparła zadowolona. Wszyscy się odwrócili w naszą stronę.
<Reszta?>
Weszłam do akademii, strażnicy od razu mnie poznali, nie mieli nic przeciwko by mnie wpuścić.
Ruszyłam korytarzem wprost do gabinetu dyrektora..jednak tak po nim nie było ani śladu. Poinformowano mnie, iż jest na ważnym służbowym spotkaniu. Został mi tylko Alarin. Udałam się więc do zachodniej części budynku i zapukałam do jego komnaty. Musiałam trochę czekać, ale w końcu zastałam go w drzwiach, trochę zdziwionego moim przybyciem.
-Kope lat Arrow!-powiedział i objął mnie lekko. Szybko wyswobodziłam się z jego objęć, nie lubiłam tego...chodź jeden osobnik sprawił iż robię wyjątki.. Oktay.. Co mi teraz w głowie?! Jesteśmy zapewne miliony kilometrów oddaleni od siebie i pewnie nigdy się już nie spotkamy!
-Mam cenne informacje od Falcoma-rzekłam tylko. Alarin od razu spoważniał i zaprosił do środka. Jego pokój zrobił się przestronniejszy, uprzątnął parę rzeczy, a na ich miejsce przybyły meble dziecięce.. Co trochę mnie zaciekawiło.
-Razem z żoną spodziewamy się dziecka-wyjaśnił. Już po chwili zaczęliśmy rozmowę, wyjaśniłam mu po co przybyłam i jakie wiadomości odebrałam od Falcoma. Moja sokolica ciągle siedziała mi na ramieniu, chodź czułam iż już ją to męczy, pozwoliłam jej na polatanie po okolicy, a że Alarin miał otwarte okno było to dla niej łatwiejsze.
-Adris znajdziesz na oddziale szpitalnym-powiedział facet i pożegnał mnie.
Udałam się prosto do wskazanego miejsca.
*-*-*-*-*-*-*-*-*-*
Kiedy byłam już blisko usłyszałam kłótnię.. spostrzegłam Eurosa, Adris, Zulę dwóch facetów i jeszcze jednego, ale zasłaniali mi go Euros z Adris. Podeszłam do nich, Adris od razu mnie zauważyła, jak to ona rzuciła się na mnie i objęła. Euros w tym czasie był zajęty rozmową z innymi..a ja nadal nie mogłam zobaczyć kogo mi on zasłania.
-Black Arrow witaj!-odparła zadowolona. Wszyscy się odwrócili w naszą stronę.
<Reszta?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz