-Nie pozwolę ci tego zrobić! Możesz nawet umrzeć, jeśli on nie wróci na czas!-krzyczał na mnie Falcom. Nic nie rozumiał..musimy to zrobić.. Jak inaczej mamy się z nimi skontaktować.
-Rozumiem, że się o mnie martwisz, ale wiem co robię.-odparłam na co Faclom chwycił mnie za dłoń i spojrzał mi w oczy.
-Nie. Nie pozwolę ci na to.-rzekł poważnie. Próbowałam się wyrwać, ale trzymał mnie za mocno. Będę musiała zrobić to bez pozwolenia blondyna. Westchnęłam i udałam że odpuszczam.
-Dobrze.. niech ci będzie..wymyślę coś innego.-skłamałam. Falcom przyjrzał się mi i puścił mą dłoń. Odsunęłam się od niego i spojrzałam na Oktaya, który patrzył w ekran, który pokazywał świat snów.. Soraya oraz Orion, zamierzali zrobić coś..co nie koniecznie mogło się udać, ale mimo tego miałam nadzieję, iż się uda. Podeszłam do Oktaya, zaraz za mną przybył i Falcom..cóż ten to nie ufa nikomu.. Zwłaszcza, że już się domyśla..czegoś.
-Black Arrow!-usłyszałam wołanie, kiedy się odwróciłam zobaczyłam Alarina.
Od razu się do niego udałam, widać miał ważną wiadomość.
-Dostałem informacje, o..o twojej siostrze.-rzekł. Te słowa sprawiły iż moje serce zabiło szybciej, moja siostra..może mam szansę by ją uratować.
-Co wiesz? Mów!-powiedziałam poważnie i stanowczo. Alarin nie wiedział jak dobrać słowa..to było dziwne, ponieważ zawsze przechodził do konkretów.. Położył swoją dłoń na moim ramieniu.
-Ona nie żyje..bardzo mi przykro..-powiedział. W tedy właśnie mnie coś złamało.. Jakby mój cały świat się posypał.. Życie traciło sens.. Poczułam nagłą pustkę.. Bezsilność i złość, która przepełniała mnie coraz bardziej wraz z żalem.. Do oczu napływały mi łzy, jednak nie pozwalałam im na wiele.. Nie będę płakać..nie tutaj.. Nie przy Falcomie i Oktayu..nie przy wszystkich.
-Kto..-wydusiłam z siebie, chodź dobrze wiedziałam kto zabił moją siostrzyczkę.. Moją Altarię..
-Cierń ją dorwał..-odpowiedział. Przymknęłam oczy i odrzuciłam dłoń bruneta, ten odszedł zostawiając mnie samą.. Drżałam, tłumiąc płacz, żal i smutek w sobie.. Nie pozwalając sobie wybuchnąć..
-Arrow?-usłyszałam głos za sobą..doskonale wiedziałam do kogo należał.. Oktay stał zaraz za mną, kiedy chwycił mnie za rękę i obrócił w swoją stronę, spojrzałam na niego.. Nie wytrzymywałam już..
Objęłam go rękoma i pozwoliłam sobie na płacz, którego nie mogłam już wstrzymywać.. Moje życie..moje plany nie miały teraz celu.. Ale doskonale wiem, iż nie mogę się poddać.. jestem potrzebna tutaj. Poczułam dłoń Oktaya na moich włosach.
-Co się stało?-zapytał cicho. Mocniej ścisnęłam jego koszulę, starając się wydusić chodź słowo..
-Zabił..Cierń zabił moją siostrę..-odpowiedziałam..
<Oktay? Falcom? Ktoś?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz