6 maja 2017

Od Zuli (ETAP 1)

Niechętnie położyłam się na łóżku i poddałam się zastrzykowi. Nie jestem pewna co do tego testu.
Po co on tak właściwie jest? No ale cóż, nie mam nic do gadania. Jak trzeba to trzeba, i nic na to nie poradzę. Oczy same mi się już kleiły, maszyna snów zaczęła się świecić, zanim jednak zdołałam zobaczyć co wyświetla zasnęłam.
---
Moje oczy poraziły promienie słońca, było bardzo gorąco.. Wstałam powoli z ziemi, jestem na sawannie? Zaraz obok zobaczyłam białowłosego chłopaka, wstawał z ziemi, również badał otoczenie. Ja bardziej skupiłam się na tym, iż na naszych dłoniach znajdują się bransoletki, które monitorują nasz stan zdrowia. W oddali dostrzegłam stado zebr.. jeśli są tu zebry, inne zwierzęta też muszą być, a w tym zapewne drapieżniki takie jak lew.. Świetnie..
Podeszłam do białowłosego i postanowiłam się przywitać, w końcu pędzimy ze sobą całe 42 godziny, warto by było jakoś się znosić, zapoznać.
-Cześć, nazywam się Zula-rzekłam patrząc na chłopaka.
<Orion?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz