Drake wydawał się na prawdę coraz to bardziej tajemniczy.. Nie zachowywał się jak zawsze.. Był dla mnie coraz to większą zagadką, którą miałam ochotę odkryć, lecz oczywiście nie na siłę.
-Przejdźmy się-powiedział krótko i wyszedł z oddziału, ja szłam zaraz za nim, a w końcu wyrównałam tępo. Czekałam cierpliwie aż sam się odezwie, nie chciałam napierać, nie jestem z takich którzy wyduszali. Drake ewidentnie chciał mi coś powiedzieć, ale nie miałam jakiego takiego pojęcia co.
<Drake? Zula idzie>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz