Blondynka otuliła mnie swoimi drobnymi ramionami. Zrobiło mi się odrobinę lżej na sercu, ale tylko odrobinę. Puściła mnie szybko, nie miałem jej tego za złe.
-- Wiem, że są silni. Ale nie o to chodzi. -- Patrzyłem na Zulę poważnie. Targały mną różne uczucia. Z jednej strony chciałem to w końcu z siebie wyrzucić. Opowiedzieć komuś o tym, co tak na prawdę we mnie siedzi. Ale z drugiej strony, nie chciałem dopuścić do tego, by ktoś przejrzał mnie na wylot. Przedarł się przez wszystkie moje linie obrony.
-- Przejdźmy się. -- Powiedziałem krótko do blondynki, po czym odwróciłem się na pięcie i ruszyłem do wyjścia. Obejrzałem się za siebie sprawdzając, czy Zula idzie za mną.
< Idziesz Zula? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz