Obudziłam się dość szybko, chodź wiem, iż nie jestem w realnym świecie. Szybko spostrzegłam jak Tsuyoshi pojawił się zaraz obok, był trochę nieswój..czyżby się bał?
Znajdowaliśmy się w śnieżnych górach, z tego co pamiętam w przeciągu pięciu godzin musimy znaleźć fortecę, opracować plan działania i się uzbroić..czekaj. No tak, nie mam tu swoich ostrzy.. Za to na nadgarstku widniała bransoleta, która pokazywała stan mojego serca? Moje tętno? Nie wiem, nie znam się na medycynie i tych wszystkich urządzeniach, wiedziałam tylko to, iż nie da się tego ściągnąć.. Spojrzałam na Tsu, również badał swą bransoletę. Jestem ciekawa jednego..czy my czujemy tu ból, i czy może nam się tu stać krzywda.. Uszczypnęłam się i tak..poczułam ból, a bransoletka zamigała raz na czerwono.. może powiadamia mnie o moim stanie zdrowia..
-Jestem Tsuyoshi-przywitał się chłopak patrząc na mnie. Zmierzyłam go wzrokiem i westchnęłam.. Dlaczego przydzielono mi akurat jego? Nie mogłabym być sama?
-Ariana-rzekłam tylko. Rozejrzałam się po okolicy, wszędzie było widać tylko góry..mamy przed sobą dość trudne wyzwanie,
<Tsuyoshi?>
-Ariana-rzekłam tylko. Rozejrzałam się po okolicy, wszędzie było widać tylko góry..mamy przed sobą dość trudne wyzwanie,
<Tsuyoshi?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz