17 maja 2017

Od Drake'a Cd Zula

Patrzyłem na Dreyara, nie mogąc uwierzyć, że to właśnie on. Matayas jak tylko mnie zauważy zetrze z powierzchni ziemi. Ostatnim razem jasno dał mi do zrozumienia, że nie życzy sobie mojej obecności przy jego ukochanej, młodszej siostrzyczce. Jeśli mam być szczery, to jego najmniej lubiłem z całej bandy Dreyarów. Mat jest wręcz zaborczo nastawiony do Sor, uważa ją za skarb nie do tknięcia przez nikogo. Nawet jego bracia uważają, że przesadza. Że powinien odpuścić, jednak koleś jest zbyt uparty. Mimo to, całkiem sympatyczny z niego koleś. Sympatyczny i niebywale niebezpieczny. Nie chciejcie mieć go za wroga, bo pewnego dnia, już się ze snu nie obudzicie... Dobrze, że nasze ostatnie spotkanie, jakiś rok temu, załagodziło nieco konflikt między nami. Pomogłem mu w jednej sprawie, więc myślę, że nie powinien mieć wontów o to, że jestem tu, na Eter. Spojrzałem na Zulę, która nie wiedziała czym, czy kim się tak przejąłem. Postanowiłem jej na szybko wyjaśnić sytuację. Powinna wiedzieć kim jest Matayas Dreyar.
-- Widziesz tego gościa obok łóżka Sor? To jest jeden jej braci, Matayas. Uważaj na niego. Niby wygląda na miłego, ale chowa diabła za skórą. Z resztą, cała sfora Dreyarów taka jest. Poza tym, jego obecność tutaj nie może być przypadkowa. Coś się święci...

< Zula? Powitaj nowego Matiego. >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz