Od dawna byliśmy nie byliśmy w "Świecie Snów", tylko Alora, z osób które mnie najbardziej interesowały, nie była obudzona. Starałem się... Utrzymać się przy zmysłach, ale raz wychodziło, a raz nie, w końcu postanowiłem pójść zobaczyć czy może jest u niej lepiej. Pobiegłem ile miałem sił w nogach w stronę sali gdzie leżała Alora i... Ci... No... Nieważne. Na miejscu słyszałem, że ma jakąś... Truciznę, że jest zatruta. Podszedłem zdenerwowany do Kaio i złapałem go za kłonierz.
- Słuchaj no, nie obchodzi mnie Twoje "nie powiem" i "obiecałem Alorze", chcę wiedzieć co z nią jest... Jaką ma w sobie truciznę! - ryknąłem, czerwony ze złości. Kaio patrzył na mnie otępiały. Zacząłem cicho warczeć, mierząc go wilczymi oczami. Na razie tylko oczy były wilcze, ale mogło się wszystko zmienić...
<Saki? Kaio? Chyba Tsu zmieni się w wilka, uciekać!>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz