Nie chcieli mnie wpuścić do Naxii.. Byłem zły, ale cieszyłem się, że odzyskała przytomność. Widać bardzo lubi Reo, mam nadzieję, że dobrze się nią zajmie pod moją chwilową nieobecność. Sterczałem tu kilka dni..muszę trochę odpocząć.. z resztą, jeszcze nawet ani ja, ani moja mała nie przeszliśmy próby przejścia.. Załatwimy to, gdy Naxia będzie się dobrze czuć.
---
Wróciłem do pokoju, lecz przypomniało mi się, iż zapomniałem dać Are specjalnych witamin dla Naxii.. Zakluczyłem drzwi i zawróciłem. Już byłem blisko gdy zza zakrętu wpadła na mnie trochę niższa ode mnie brązowowłosa dziewczyna. Wyglądała na trochę przestraszoną, od razu wyjąłem ręce z kieszeni pokazując, że nic przy sobie nie mam.
-Witaj, jestem Zorino-przywitałem się z nieznajomą.
<Saki?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz