6 maja 2017

Od Yurii'ego CD Lilith (PIERWSZY ETAP)

Obudziłem się z bólem głowy. Hm... Ciekawe miejsce. Niby piasek, a dalej... Widać było coraz więcej drzew. Obok siebie zauważyłem kobietę, której nie znałem, ale wiedziałem, że to Lilith.
- Witam. Jestem Yurii, Ty to Lilith, nieprawdaż? - spytałem z lekkim uśmiechem na ustach.
- Lilith, tak... - powiedziała niepewnie. Klasnąłem w ręce z wyraźnym zadowoleniem. Na moich ustach pojawił się Szatański Uśmieszek, nie, nie miałem niczego Szatańskiego w głowie, nie bójcie się, naprawdę.
- Hm... Ja nic konkretnego w głowie nie mam, tylko pójście w tamtę stronę, gdzie są świerki- powiedziałem i wskazałem na tamte okolice. Dalej widać było coś białego. Tajga... Albo Tundra, nie ważne. Są iglaste drzewa? Są. Jest śnieg? Jest. Albo Tajga, albo Tundra, nie ważne. Lilith zadowolona, ewidetnie, nie była, że to ja rozkazuję. Trzeba pokazać klasę, nie? Uśmiechnąłem się do madame Lilith.
- Nie ma się czego bać, naprawdę, nie gryzę, uwierz mi. Jestem wart zaufania - powiedziałem z uśmiechem.
<Lilith?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz