6 maja 2017

Od Sorayi Cd Winry (ETAP 1)

Popatrzyłam z uznaniem na dziewczynę, nie ma co, dobrali nas idealnie. Siedząc na mokrej ziemi, oparłam ręce na kolanach i pokręciłam głową śmiejąc się cicho.
-- To nieźle. Powiedzmy, że ja jestem naukowcem, żaden temat mi nie straszny, choć wolę informatykę, dedukcję, taktykę, fizykę i chemię. Coś czuję, że nie do końca przemyśleli wybór naszej pary.. -- na koniec znowu się zaśmiałam. Po minucie zbędnego leniuchowania, wstałam na równe nogi, otrzepałam się z ziemi.
-- Dobra, pora na plan wstępny. Trzeba znaleźć fortecę. Z tego co wiem, dżungle bywają rozległe, są jak nieskończone labirynty, z tym, że tutaj łatwiej odnaleźć drogę. Ale jest też haczyk. W dżungli może znajdować się absolutnie wszystko. Jakiekolwiek zagrożenie może na nas czyhać, więc musimy być niezwykle ostrożne.
Ustaliłyśmy, że razem wejdziemy na jedne z wyższych drzew i spróbujemy z góry dostrzec cokolwiek. Jako pierwsza poszła Winry, ja tuż za nią. Byłam już w dżungli podczas jednej z moich podróży z braćmi. Wiele strachu się wtedy najedliśmy, ponieważ rozdzielono nas, a Oktay prawie umarł od jadu jakiegoś pająka. To było piekło..
Kiedy znalazłyśmy się na czubku naszego drzewa zaczęłyśmy się żywo rozglądać. Wokół była sama zieleń, odgłosy dzikich zwierząt, szumiących liści i potoku wody wypełniały moje uszy. Patrzyłyśmy w dal długo, już chciałam zrezygnować, kiedy nagle coś dostrzegłam. Klepnęłam Winry lekko w ramię. Ta się na mnie spojrzała, jednakże ja pokazałam jej ręką kierunek w który ma patrzeć. Jeśli mnie oczy nie mylą, może być to forteca, ale... To by było za proste, o wiele za proste. W dole dostrzegłam wcześniej wspomniany strumień. Powinnyśmy napić się trochę, nie wiadomo kiedy znowu przyjdzie nam zwilżyć języki.

< Widzisz to Winry? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz