Już coś czułam, iż z tym matołem nie będę miała łatwo.. Po głowie chodziły mi już powoli myśli takie jak: "zrzuć go z góry" lub może "zgub go"..ale nie.. nie mogę tego zrobić, a to dlatego, bo żeby przejść ten test musimy działać wspólnie, co nie bardzo mi odpowiadało, ale co zrobić. Ten matoł myślał, że wszystko z nieba spadnie.. Mapa, ale bym chciała ją mieć, wszystko mielibyśmy zaznaczone, ale tak nie jest, to nie bajka, to test.
-Jaki konkretnie masz plan? - spytał patrząc na mnie, jednak nic mu nie odpowiedziałam. Szłam dalej jakby nigdy nic. Zatrzymałam się przed zejściem, było bardzo stromo, zaczęłam rozglądać się za czymkolwiek.. Jednak nic nie zauważyłam..ale zaraz zaraz.. Podeszłam do skały i przyjrzałam się jej dokładnie, było wiać iż ktoś w niej grzebał.
-Eee.. co ty robisz?-zapytał chłopak. Przewróciłam oczyma nawet na niego nie spoglądając.
-Szukam.-warknęłam. Nagle jedna część skały ruszyła się, rozstąpiła i ujrzałam w jej środku linę.
Zanim jednak ją wzięłam rozważałam.. może być to pułapka..ale mogę się też mylić. Odwróciłam się do matołka i na niego spojrzałam.
-Stań przy krawędzi góry i poczekaj, jeśli coś wyjdzie nie tak, będziemy musieli szybko działać. Więc jeśli coś takiego zajdzie, bez żadnych ale robisz co ci każę.-wytłumaczyłam. Podeszłam do skały i szybko wyjęłam linę, chwilę czekałam aż może coś zwali mi się na głowę, ale nic takiego się nie wydarzyło. Odetchnęłam z ulgą.
<Tsuyoshi?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz