6 maja 2017

Od Winry CD Soraya (ETAP I)

- tak i stwierdzam, że to jest bardzo dobry pomysł - uśmiechnęłam się chwytając drugą lianę i patrząc w górę by sprawdzić jaka jest długa. Poucinałyśmy kilka najdłuższych "lin" i posplatałyśmy je ze sobą, tak, by utrzymały nas nad przepaścią.
- teraz trzeba to zamocować na wysokiej gałęzi.. - zaczęła Sor.
- ...i zarzucić na drugą stronę by stabilnie zablokowala się na tamtej gałęzi - dokończyłam wskazując cel. Wow! My serio jesteśmy świetnym zespołem!
Minęła chwila i byłyśmy już na szczycie drzewa, na skraju przepaści, w miejscu gdzie było możliwie najbliżej drugiej strony.
- dobra, rzucimy ją razem, na trzy! - Sraya zaczęła odliczać gdy stałyśmy na gałęzi - Raz... Dwa... Trzy! - zawołała wyrzucona przez nas lina poleciała wprost na drugą stronę i wleciała między gałęzie i inne liany. My zaś chwyciłyśmy szybko za drugi koniec i zachwiałyśmy się. Instynktownie złapałyśmy za gałęzie, które były najbliżej by nie spaść i przywiązałyśmy koniec i sprawdziłyśmy stabilność.
- jesteś pewna, że nas utrzyma? - zapytałam.
- nie mamy wyboru - odpowiedziała Sor patrząc na drugi koniec.

<Soraya?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz