Miałyśmy chwilę na odetchnięcie. Spojrzałam na zegarek, którego wszystkie wskaźniki pokazywały jak bardzo przez adrenalinę mam przyśpieszone tętno oraz mówiły o kilku draśnięciach na rękach przez czasem nie dokładnie wykonywane uniki. Nic poważnego.
- cisza.. - mruknęłam oglądając się za siebie. Widać zawaliło się więcaj niż myślałyśmy. Nieco kurzu nadal unosiło się w powietrzu - rozumiem, że chciałaś się ich pozbyć, ale by od razu demolować pół fortecy? - zarzartowałam.
- zaczekamy chwilę i upewnimy się czy jest po wszystkim. Później sprawdzimy dokładniej to co zostało z fortecy - zarządziła Sor.
<Soraya? Zgadnij, która parka jest już w etapie 3? :D >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz