Miałam rację. Cierń kontroluje nasze umysły, jednak nad każdy, z nas ma mniejszą bądź większą władzę. Alora poruszyła się niespokojnie, widać ponownie zaczęła rosnąć w niej panika. Lew popatrzył zainteresowany na nastolatkę. On chyba też nie słyszał obcego głosu w głowie.
-- Co mówi? -- spytałam po chwili. Pora byśmy i my zaczęli działać. -- Co ci mówi, Alora? -- Ponowiłam pytanie, ponieważ ruda nie była skora do odpowiedzi.
-- Mówi, że chce poznać sposób na wydostanie się spod jego mocy -- wydusiła z siebie. Rozejrzałam się po korytarzu, w jakim się znajdowaliśmy. Jest tak samo jak wtedy.. Ta sama groza i rozpacz przytłaczająca na każdym kroku.
-- Nie cofnie się dwa lata wstecz, już raz udało mi się przełamać jego magię umysłową. -- Uśmiechnęłam się chytrze pod nosem. -- Cierniu, boisz się zajrzeć do mojego umysłu, czy już nie jesteś w tanie tego zrobić, bo wiesz, że i tak nie dasz rady..? -- Moje pytanie poszło w przestrzeń. Uśmiechnęłam się do Alory delikatnie, po czym złapałam ją za rękę. Jako dziewczyny powinnyśmy się wzajemnie wspierać. Moja lewa dłoń nieprzerwanie spoczywała na głowie Oriona/Lwa. Jego futro było bardzo miłe w dotyku, takie miękkie i delikatne.
< Alora? Orion? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz