Ogarnęłam już w mojej komnacie na tyle by móc odpocząć. Nie było mnie tu chyba z jakieś piętnaście lat.. a moja komnata nawet nie była ruszona, z czego się niezmiernie cieszę, że postanowili zostawić moje rzeczy w spokoju. Jedna rzecz, o której właśnie marzyłam to był prysznic. Już po chwili wzięłam czyste ubrania i udałam się do łazienki. Letnia woda obmyła moje ciało, mogłabym tak stać godzinami, jednak nie przybyłam tu by nic nie robić..
----
Rozpuściłam włosy i rozczesałam kołtuny, których miałam zaledwie dwa. Spięłam długie włosy w kucyk i wyszłam z pokoju. Moim celem stała się kuchnia, nie jadłam chyba przez trzy dni, w czasie podróży tutaj nie zdołałam niczego zjeść.. Kiedy szłam korytarzem dostrzegłam coś..kogoś..sama nie wiem.
-Ej!-zwołałam. Już po chwili stałam obok tej osoby.
-Kim jesteś?-zapytałam.
<Ktoś?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz