Pegaz wydawał się być trochę rozkojarzony, dopiero teraz przyjrzałam mu się z uwagą. Miał piękne, długie skrzydła, ale to jego oczy mnie zaczarowały. Znów usłyszałam głos w głowie, nie przeszkadzało mi to, iż Devonshire odzywa się do mnie poprzez telepatię, byłam do tego przyzwyczajona, wiele strażników tak się porozumiewa.
-Jestem dowódcą Złotej Straży.-odpowiedziałam spokojnie.
<Devonshire?>
-Jestem dowódcą Złotej Straży.-odpowiedziałam spokojnie.
<Devonshire?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz