Byłam zszokowana.. Na szczęście dotyk Draka, mnie uspokajał.. Nie wiedziałam co się ze mną dzieje.. tyle się zdarzyło na raz.. Tego jest za dużo.. Najgorsze jest to, iż znalazł mnie mężczyzna, którego..kocham jak szalona..ale ta miłość jest jak trucizna.. Nie po to od niego uciekałam, by on teraz zjawiał się i przewracał cały mój świat do góry nogami..
- Spokojnie Ariś, spokojnie... -- szepnął - Już po teście. Twój brat jest przy tobie.. -słowa Draka sprawiły, że jeszcze mocniej do niego przywarłam. Mój oddech był niespokojny..nierówny..ciężki jakbym właśnie wróciła po bitwie z bossem.. a może i to prawda..
-Ariana, na prawdę nie musisz znów uciekać-usłyszałam głos Vincenta. Chwyciłam Draka za jego koszulę i nawet nie chciałam odwracać się do źródła głosu.
-Drake..proszę zabierz go ode mnie..-szepnęłam ze łzami w oczach.. Nie wiedziałam co się właśnie ze mną dzieje..
<Drake? Vincent?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz