Położyłam dłoń na grzbiecie tygrysa..jego mięśnie spinały się coraz bardziej, gdy Drake podchodził. Gładziłam Aven'a lekko po uchu, mając nadzieję, że jako go uspokajam.
-Co ty tutaj robisz?-zapytał mnie, jednak nadal starał się ograniczyć odległość między nim, a Aven'em.
-Aven..spokojnie. Zrobisz mu krzywdę to ja zrobię ją tobie-zagroziłam tygrysowi. Ten odmruknął coś i otarł się o moją nogę spoglądając na mnie swoimi pięknymi dużymi oczyma. Drake patrzył z zaciekawieniem..
-Tak wiem, dziwne, że kręcę się z tygrysem u boku, ale to on się mnie uczepił.-powiedziałam szturchając tygrysa, ten szybko wrócił i znów się o mnie otarł.
-Miał łapę w pułapce, więc podeszłam do niego i mu pomogłam.-wyjaśniłam. Drake miał zaskoczoną minę..
-No co tygrysa się boisz?-zapytałam żartobliwie.
<Drake?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz