Vincent ciągle siedział przy Arianie, ach, ciekawe co ich łączy. Nie miałam czasu na obmyślanie, ponieważ maszyna Alory pokazywała coś nie korzystnego. Wyniki pokazywały iż Alora czuje naprawdę silny ból.. Kiedy na nią spojrzałam była cała blada i mokra od potu.
Gorączka.. szybko wstrzyknęłam do jej żył lek przeciwgorączkowy i przeciwbólowy. Jej smoczyca patrzyła z niepokojem i lizała ją po palcach u dłoni.
-Zaraz będzie jej lepiej-szepnęłam do smoka. Kiedy będzie po teście, będę musiała poważnie porozmawiać z Alorą na temat jej stanu zdrowia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz