Uśmiechnęłam się do dziewczyny.
-Dzień Dobry-przywitałam się. Popatrzyłam znów na smoczycę, pogłaskałam ją jeszcze raz, a potem pozwoliłam odejść. Nie znam się na smokach prawie wcale, tylko żywioły zapadły mi w pamięci. Dlatego też właśnie nie chciałam być Smoczym Jeźdźcem, i nim nie będę. Wstałam odgarniając długie włosy do tyłu..miałam chęć je spiąć, lecz bolało by mnie to..cóż..ściąć ich też nie mogę.. W całym ciele, a nawet we włosach mam swój ogień, który pozwala mi żyć i daje wieczną energię.
-Wiesz może gdzie znajdę Adris?-zapytałam. Dowiedziałam się, iż Soraya również ma zamiar się do niej wybrać, także postanowiłam jej towarzyszyć.
<Soraya?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz