Nie byłam do końca przekonana co do tego, iż mam używać miotacza, bałam się że nie da rady, ale druga strona podpowiadała mi, że muszę dać sobie radę. Nie jestem sama mam obok Draka, którego przez te kilka godzin zdążyłam polubić. Musimy dać z siebie wszystko, nie mogę stchórzyć, muszę być silna. Z zamyślenia wyrwał mnie Drake, który chwycił mnie za rękę i spojrzał na mnie.
- Nie bój się, w razie czego ja cię obronię. A teraz pokażmy, że z nami się nie zadziera. -powiedział. Lekko się speszyłam jego dotykiem, ale szybko się otrząsnęłam.. Co jest ze mną?! Zawstydzona spojrzałam w bok.
-Musimy dać radę-rzekłam po chwili patrząc na niego. -Damy z siebie wszystko.-dodałam. -Too..pokaż mi jak używa się tej broni, bo nigdy nie miałam z nią nie spotkałam.-odparłam.
<Drake?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz