Dziewczyna ma rację. Najpierw przetestujmy potwora, zobaczmy co potrafi. Razem z Alorą spojrzeliśmy na naszą zabaweczkę ogniową.
-- Chyba myślimy o tym samym, co? -- spytałem uśmiechając się szeroko. -- To może zrobimy tak, ty weźmiesz miotacz, zaraz cię przeszkolę jak go używać, a ja odwrócę jego uwagę. Będziesz starała się celować w jego głowę, a ja przebiję mu serce jak tylko nadarzy się okazja.
To był właśnie nasz nowy plan. Czułem, że to się może udać. Niespodziewanie chwyciłem Alorcię za rękę. -- Nie bój się, w razie czego ja cię obronię. A teraz pokażmy, że z nami się nie zadziera.
< Ja też krótko, Alora? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz