14 maja 2017

Od Aihone Cd Kishan

Biegłem tak szybko, że mijane stragany rozmywały mi się przed oczyma. Nie mieli ze mną szans. Uśmiechnąłem się pod nosem i jeszcze bardziej przyspieszyłem. Nagle poczułam, że coś mnie dogania. Spojrzałem za siebie. Za mną pędził mag. No genialnie. Z tym to będę miał problem. Jedyny sposób na takich jak ten to zgubić ich w labiryncie małych wąskich uliczek.
Skoczyłem w bok. Znalazłem  się w wąskim przejściu między dwoma wysokimi budynkami. Facet, który mnie gonił, niewyrobił na zakręcie i porządnie walnął w ścianę.

- Współczuję - krzyknąłem, patrząc za siebie w momencie gdy dachówka spadła koleśowi na łeb - a jednak nie - dodałem z naprawdę wrednym uśmiechem.
Wtem wpadłem na czarnego tygrysa. Ups...

< Kishan? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz